GastroDuster czyli Krowa Burger
Czy Duster może połączyć motoryzację z gastronomią? Może! I to w najlepszy sposób. Zobaczcie jak to robi GastroDuster z Krowa Burger.
Czy Duster może połączyć motoryzację z gastronomią? Może! I to w najlepszy sposób. Zobaczcie jak to robi GastroDuster z Krowa Burger.
… a słońce o tym wie, że Dustery lubią brąz. I nie chodzi nam o kolor karoserii lecz wakacyjne kolorki wokół Dusterów, na Dusterach i z Dusterami w tle. Ścigajcie się z nami w wakacyjnym konkursie Go! Duster!
Bez Dustera nie ma Dusterologii. Bez Dusterologii nie ma Dusterosaura. A bez Dusterosaura… nie ma Dusterosaura. Oto bałtowski trop Dustera. Prehistoryczny i prehisteryczny. Stworzony z wiatru, kurzu i właśnie, szczególnie kurzu.
Może nie w wielkim stylu i nie w szczerozłotych szatach ani czerwonymi dywanami, ale na wielką motoryzacyjną szachownicę wraca ukraiński kopciuszek, czyli ZAZ.
Nie do końca wiemy skąd się pojawił Marian i co ostatecznie powiedział, jednak doskonale widzieliśmy wiosnę, bo w końcu ją goniliśmy. Zapraszamy na relację z Pogoni za wiosną z Grupowiczami Go! Duster.
Widziana, ale dotychczas nieznana aż w takim stopniu wersja Dustera. Z pewnością nie przegapisz okazji, by zapoznać się z Dusterem w takim wydaniu. Czy to klątwa posiadać w garażu Czarną Perłę?
Wyszło tak jak się spodziewałem, oddział Renault Rosja postanowił nie zwlekać zbyt długo i dosłownie po tygodniu od prezentacji wszystkich nowinek technicznych w nowej edycji auta wystartował z cennikiem nowego rosyjskiego Dustera.
Ruszamy z kolejną już, i oczywiście świeżą, rubryką o odczuciach użytkowników Dusterach opartą całkowicie na cytatach z ich opinii i ich przeżyć w zakresie użytkowania tego auta. Zaglądajcie tutaj wszyscy ci niezdecydowani lub niepewni swojej decyzji.
Zapraszamy Cię na porcję świeżuteńkich plotek i ploteczek ze stajni Renault/Dacia. Do krainy prawdziwymi plotami płynącej. Nie przechodź obojętnie i zajrzyj.
Jeśli myślisz, że Duster nie jest popularnych w Niemczech, to musimy Cię zmartwić, bo jest. Jest na tyle popularny, że są fani, że są grupy fanów i że są też wypady i zloty fanów Dustera. Owszem, sytuacja wokół nie sprzyja wycieczkom krajoznawczym i liczba uczestników jest mocno ograniczona, ale … fani Dustera żyją, oddychają pełnią terenów do podbicia i albo się przygotowują do ich zdobycia albo powolutku je zdobywają. Niemieccy fani marki i grupowicze D.O.T. właśnie wyruszyli w taką podróż i skutecznie podbili nowe tereny. Było błotko, było trochę ślizgawki (błotnistej, bo taki mamy klimat), ale ostatecznie była zabawa z Dusterami i w Dusterach. Oglądajcie kolejną zakurzoną galeryjkę z naszego cyklu.